Ekspertyza techniczna linii tartacznej: case study biegłego sądowego

Ekspertyza techniczna linii tartacznej w sporze między kupującym a dostawcą maszyny sprowadza się do jednego pytania: czy dostarczone urządzenie odpowiada temu co zapisano w umowie i czy spełnia wymagania dyrektywy maszynowej 2006/42/WE. W tym case study pokazuję na przykładzie własnej sprawy na co zwracam uwagę podczas oględzin zautomatyzowanej linii produkcyjnej i jakie niezgodności najczęściej wychodzą na jaw dopiero w sporze.

Linia tartaczna z przenośnikiem łańcuchowym i niebieskim korpusem maszyny w hali, oględziny do ekspertyzy technicznej

Skąd bierze się potrzeba powołania biegłego przy zakupie linii technologicznej?

W opisywanej sprawie spór dotyczył umowy na dostawę kompletnej linii do przecierania kłód drewna: podajników, bufora, wózków transportowych, kantera, traka tandem i przenośników odbiorczych. Kupujący zgłaszał producentowi kolejne pisma z listą usterek i gdy strony nie doszły do porozumienia, sąd dopuścił dowód z opinii biegłego w ramach zabezpieczenia dowodu. Formalne utrwalenie stanu maszyny należało wykonać zanim ślady po usterkach zatrą się w toku ewentualnej dalszej eksploatacji lub napraw.

To typowy moment, w którym pojawia się biegły sądowy z zakresu budowy i wyceny maszyn. Jego zadaniem nie jest rozstrzyganie sporu cywilnego, tylko ustalenie faktów: co dokładnie zostało dostarczone? W jakim jest stanie? Czy odpowiada umowie oraz przepisom? Więcej o tym, dlaczego warto zlecić taką ocenę jeszcze przed formalnym odbiorem maszyny, piszę w tekście ekspertyza techniczna maszyny przed odbiorem.

Tarcza piły tarczowej kantówki w linii tartacznej podczas oględzin do ekspertyzy technicznej maszyny

Jak wygląda przebieg oględzin?

Oględziny linii tartacznej trwały cały dzień i obejmowały każdy podzespół z osobna: przenośnik wstępny, przenośnik wznoszący, bufor kołyskowy, zestaw wózków z chwytakami, kanter, trak w wersji tandem, przenośniki rolkowe, szafy sterownicze i redler.

Metoda pracy biegłego w takiej sprawie jest zawsze taka sama. Najpierw porównanie stanu faktycznego z listą elementów opisaną w umowie. Potem oględziny wizualne każdego podzespołu, z dokumentacją fotograficzną każdego zastrzeżenia. Na końcu, jeśli to możliwe i bezpieczne, uruchomienie maszyny i testy funkcjonalne, w tym przypadku cięcie próbnych kłód i pomiar grubości uzyskanych desek w kilku punktach.

Biegły nie prowokuje celowo awarii ani nie testuje maszyny w sposób, który mógłby wygenerować dodatkowe uszkodzenia. Zamiast tego analizuje ślady już istniejące i na tej podstawie wnioskuje o mechanizmie powstania usterki.

Rozbieżności między umową a dostarczoną maszyną.

W tej sprawie kilka elementów odbiegało od specyfikacji kontraktowej. Silniki trzech przenośników rolkowych miały mieć moc 3 kW każdy, a faktycznie zamontowano jednostki o mocy 2,2 kW, czyli o około 27 procent słabsze. Różnica tej wielkości ma znaczenie praktyczne, bo może tłumaczyć zgłaszane przez użytkownika blokowanie się rolek przy starcie, kiedy zapotrzebowanie na moment obrotowy jest największe.

Przekładnia pasowa z kołem pasowym i paskiem wielorowkowym w linii tartacznej, stan napędu do ekspertyzy

Redler do odzysku zrębki i rama pod kanter, mimo że wymienione w umowie jako elementy składowe linii, w dniu oględzin leżały niezmontowane na placu firmy. Maszyna nie miała też tabliczki znamionowej z numerem seryjnym, co samo w sobie jest już niezgodnością formalną, niezależnie od sporu cywilnego.

Najczęstsze niezgodności z dyrektywą maszynową 2006/42/WE

To była najobszerniejsza część opinii. Brak osłon elementów ruchomych okazał się problemem systemowym: przekładnie pasowe traków i kantera, napędy łańcuchowe przenośników rolkowych i podajników wstępnych, koła zębate przy wózkach transportowych. Dyrektywa w punkcie 1.3.8.1 załącznika I wskazuje wprost, że ruchome części przeniesienia napędu wymagają osłon stałych albo blokujących, jeśli przewidziany jest częsty dostęp serwisowy.

Kolejna grupa uwag dotyczyła ryzyka związanego z przedmiotami spadającymi. Przenośnik wznoszący kilkukrotnie zrzucał kłody poza wyznaczony tor, uszkadzając czujnik obecności kłody i przewody sygnałowe. Do tego doszedł brak systemu odciągu trocin i pyłu drzewnego, który jest sklasyfikowany jako substancja rakotwórcza i wybuchowa. Do tego stwierdzono brak podestów, schodów i barierek umożliwiających bezpieczny dostęp serwisowy. Szerzej o tym, dlaczego umowa nie może skutecznie zwolnić producenta z obowiązków wynikających z dyrektywy, piszę w tekście paradoks dyrektywy maszynowej 2006/42/WE.

Wózek jezdny na prowadnicy w hali tartaku z niebieską konstrukcją, element linii oceniany przez biegłego sądowego

Dlaczego brak protokołu odbioru zmienia sytuację prawną kupującego?

Maszynę uruchomiono, ale protokołu odbioru nigdy nie podpisano. Bez podpisu trudniej ustalić, w jakim momencie ryzyko i odpowiedzialność przechodzą na kupującego, a jednocześnie brak protokołu nie zwalnia producenta z obowiązku dostarczenia kompletnej dokumentacji, w tym deklaracji zgodności WE.

To dokładnie ten mechanizm, o którym piszę w tekście protokół odbioru maszyny a ekspertyza techniczna: jeden podpis złożony pochopnie, albo niezłożony w ogóle, potrafi później kosztować firmę znacznie więcej niż koszt samej ekspertyzy, która mogłaby zapobiec sporowi.

Co z tego wynika dla firm kupujących automatyczne linie produkcyjne?

Specyfikacja techniczna z umowy powinna być weryfikowana fizycznie, element po elemencie, zanim protokół odbioru zostanie podpisany. Testy funkcjonalne przed odbiorem powinny obejmować pełny zakres pracy maszyny, nie tylko tryb manualny. Modernizacje i naprawy wykonywane samodzielnie przez użytkownika warto dokumentować fotograficznie na bieżąco, bo w sporze to właśnie taka dokumentacja pozwala odróżnić wadę fabryczną od ingerencji użytkownika. Podobny mechanizm dowodowy, oparty na precyzyjnej dokumentacji stanu maszyny, opisywałem też przy okazji case study wyceny myjni tunelowej.

Jeśli Twoja firma stoi przed podobnym sporem z dostawcą maszyny albo planuje zakup zautomatyzowanej linii produkcyjnej i chce zweryfikować jej stan przed podpisaniem protokołu odbioru, skontaktuj się w sprawie ekspertyzy technicznej i opiszmy Twoją sytuację. Zakres moich usług w tym obszarze znajdziesz na stronie ekspertyzy techniczne maszyn i urządzeń.

Najczęściej zadawane pytania

Czy umowa może przenieść na kupującego obowiązek montażu osłon i barierek bezpieczeństwa?

Nie skutecznie w zakresie, w jakim dotyczy to wymagań dyrektywy maszynowej. Za wyposażenie maszyny we wszelkie osłony i wygrodzenia odpowiada producent, niezależnie od zapisów umownych próbujących przenieść ten obowiązek na kupującego. Od 20 stycznia 2027 roku dyrektywę zastąpi rozporządzenie maszynowe, o którym piszę w artykule Rozporządzenie maszynowe i Cyber Resilience Act.

Co oznacza brak tabliczki znamionowej na maszynie?

To niezgodność formalna, która utrudnia jednoznaczną identyfikację urządzenia, jego roku produkcji i parametrów zasilania. W praktyce zmusza biegłego do odczytywania danych technicznych z tabliczek poszczególnych podzespołów, jeśli takie istnieją.

Czy maszyna bez certyfikatu CE może zostać legalnie uruchomiona i testowana?

Testy odbiorcze i rozruch próbny same w sobie nie są tożsame z wprowadzeniem maszyny do obrotu czy oddaniem jej do użytku w rozumieniu dyrektywy. Problemem staje się sytuacja, w której maszyna pracuje produkcyjnie przez dłuższy czas bez podpisanego protokołu i bez deklaracji zgodności WE.

Czy pył drzewny rzeczywiście stanowi zagrożenie wymagające specjalnych zabezpieczeń?

Tak. Pył drzewny jest klasyfikowany jako substancja o działaniu rakotwórczym oraz jako materiał wybuchowy w odpowiednim stężeniu w powietrzu. Producent maszyny do obróbki drewna powinien uwzględnić to ryzyko już w analizie ryzyka i przygotować urządzenie pod instalację systemu odciągu.

Przewijanie do góry